Skip to main content

Web Content Display Web Content Display

Wiadomości

Web Content Display Web Content Display

"Wielicka kopalnia. Piękno w soli zaklęte" - otwarcie wystawy w Centrum Edukacji Przyrodniczej UJ

Wystawa została otwarta 22 listopada w Centrum Edukacji Przyrodniczej UJ (CEP) na Kampusie 600-lecia Odnowienia UJ. W otwarciu ekspozycji udział wzięli m. in. prorektor UJ ds. badań naukowych i funduszy strukturalnych prof. Stanisław Kistryn, prezes zarządu Kopalni Soli "Wieliczka" Zbigniew Zarębski oraz dyrektor CEP UJ dr hab. Tomasz Wilhelm Pyrcz.

Wystawę tworzą zdjęcia pokazujące obiekty w skali od makro do mikroskopowej, stare dokumenty i wybrane okazy spektakularnych form wtórnej krystalizacji soli. Różne sekcje przedstawiają rzadkie zjawiska, wprowadzają w budowę geologiczną złoża wielickiego, opisują odkrycie i ochronę pierwszego w kraju rezerwatu skalnego, ukazują skutki oddziaływania sił przyrody na zróżnicowane skały oraz oddziaływania wody z solami czy wreszcie wpływu procesów korozji na formy naciekowe.

Mówienie o pięknie kopalni soli w Wieliczce jest truizmem. Każdy kto w niej był, na lata zapamiętał monumentalne kaplice, komory, jeziora i chodniki. Zwiedzających zachwycają zarówno wielickie podziemia, będące efektem górniczej pracy, jak i niezwykłe formy powstałe w wyniku naturalnych procesów. Jest jednak także bardziej ukryty świat podziemi, niedostępny dla zwykłego turysty. Ten niezwykły świat przyciągał nie tylko górników wydobywających największe bogactwo Wieliczki - sól kamienną, ale oczarowywał każdego, kto się z nim zetknął, a sława kopalni sięgała daleko poza jej granice. W 1843 roku Felix Boczkowski, c.k. fizyk salinarny, zanotował: "Powierzchowna postać Wieliczki jest niepokaźna i nędzna, tém bogatszym i wydatniejszym jest jéj świat podziemny, najsławniejsze dotąd na cały świat kopalnie soli". I choć "powierzchowna postać Wieliczki" już od lat niepokaźną nie jest, to sława kopalni soli w Wieliczce w świecie trwa nieprzerwanie. Na tę sławę składa się wielowiekowa tradycja górnicza oraz niezwykła forma złoża i jego eksploatacji. Trzeba sobie zdawać sprawę, że maksymalna wielkość zasięgu podziemia kopalni w poziomie wynosi 7 km długości i 1 km szerokości, w kopalni jest około 2400 komór (z których ponad 80 jest udostępnionych zwiedzającym), a łączna długość chodników wynosi 245 km. To wszystko dzieło człowieka, eksploatującego od wieków sól, a jak stworzyła te złoża natura i co z nimi dzieje się dzisiaj?

Gdy w miocenie, 13,8 mln lat temu, na przedpolu praKarpat powstał zbiornik morski, spadek poziomu morza spowodował, że rozpoczęło się wytrącanie z wody morskiej ewaporatów, w tym soli kamiennej, trwające 200-600 tys. lat, Złoże soli w Wieliczce zbudowane jest z dwóch części: niżej zalegającej - pokładowej i leżącej na niej - bryłowej. Wielkie komory zostały wydrążone właśnie w ogromnych bryłach.

W obrębie złoża bryłowego występują Groty Kryształowe, które są unikatowym stanowiskiem dziedzictwa geologicznego o światowym znaczeniu naukowym. Na ich stropach oraz górnych częściach ścian obecne są zwarte pokrywy kryształów halitu, luźniejsze grupy kryształów oraz pojedyncze kryształy, o wielkości od kilku do kilkunastu, a nawet 30, centymetrów. Kryształy są bezbarwne i zwykle przeźroczyste, jednak ich przeźroczystość zmniejsza się tam, gdzie są skorodowane bądź zanieczyszczone iłem. Doceniając piękno i niepowtarzalność tych utworów już w 1928 roku utworzono w tej części kopalni podziemny rezerwat przyrody, który w 2000 roku został objęty ochroną prawną. Bezpośrednią opiekę nad rezerwatem sprawuje Komisja Ochrony Grot Kryształowych, której zadaniem jest kontrola oraz inicjowanie zabiegów konserwatorskich i innych działań związanych z rezerwatem.

Bardziej plastyczna sól kamienna i sztywniejsze skały z nią współwystępujące zmagają się nieustająco z siłami natury związanymi z procesami tektonicznymi, zarówno pierwotnymi jak i wywołanymi otwarciem podziemnych wyrobisk. Fałdy, łuski, uskoki, spękania, zaciskane wyrobiska i niszczejące drewniane obudowy tworzą niepowtarzalne formy, których malarskość zachwyca odwiedzających podziemia kopalni. Badania tych form mają ogromne znaczenie zarówno dla poznania procesów powstania i transformacji złoża, jak i dla określenia stateczności wyrobisk, a co za tym idzie, zwiększenia bezpieczeństwa zwiedzających.

Wapienne formy naciekowe (stalagmity, stalaktyty, czy bardziej przyziemne makarony, kalafiory i draperie) są nam dobrze znane z jaskiń krasowych. Twory wtórnej krystalizacji zbudowane z halitu są znacznie rzadsze, a ich charakterystyczną cechą jest bardzo krótki czas ich tworzenia. Powstawanie szaty naciekowej w kopalni Wieliczka związane jest z rozmaitymi wyciekami zasolonych wód, a także z przepływem wilgotnego, nasyconego solnym aerozolem, powietrza kopalnianego. Wtórna sól krystalizuje na solnym ociosie, stropie lub spągu, na drewnianych belkach, metalowych rurach, wreszcie na brzegu podziemnych jeziorek lub wręcz pod ich powierzchnią. Do form najbardziej spektakularnych należą wyjątkowe włókniste formy halitu, dwa wieki temu opisywane jako „kwiaty solne” obecnie zaś nazywane „włosami św. Kingi”. Nacieki solne są nie tylko piękne, ale też niezmiernie wrażliwe na zmiany środowiskowe, dlatego wymagają szczególnej ochrony.

Żelazo, obok drewna, jest jednym z głównych wprowadzonych do kopalni przez człowieka składników, bez których kopalnia nie mogłaby funkcjonować. W specyficznych warunkach kopalni soli metal jest elementem najbardziej bezbronnym. Wilgoć, powietrze i solanka to jego najgorsi wrogowie. Jak to w życiu bywa, mroczny proces niszczenia (korozji metalu) może też mieć swoje kolorowe strony w Wieliczce, w postaci barwnych i zróżnicowanych wytworów wtórnej krystalizacji soli. Badania produktów korozji metalu w Wieliczce są ważne zarówno dla zabezpieczenia wyrobisk jak i w procesie konserwacji zabytkowych przedmiotów.

tekst: Ewa Koszowska, Jerzy Przybyło i Zbigniew Sawłowicz - kuratorzy wystawy

Photogallery
Recommended
Ekspozycja dotycząca Sonderaktion Krakau na wystawie w MOCAK-u
Otwarcie wystawy manuskryptów muzycznych w Bibliotece Jagiellońskiej
Włochy w obiektywie socjologa
Rękopisy wierszy Wisławy Szymborskiej na wystawie w Bibliotece Jagiellońskiej

Web Content Display Web Content Display

Znajdziesz nas tutaj