Skip to main content

Web Content Display Web Content Display

Wiadomości

Breadcrumb Breadcrumb

Web Content Display Web Content Display

Dr Rafał Mostowy: Powtórka z jesieni jest wielce prawdopodobna

Dr Rafał Mostowy: Powtórka z jesieni jest wielce prawdopodobna

Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 11 539 nowych zakażeniach koronawirusem, czyli o 2762 więcej niż w ubiegły piątek. To też trzeci z kolei dzień, kiedy liczba nowych zachorowań przekroczyła granicę 10 tys. Co jest tego przyczyną? Czy SARS-CoV-2 zmutuje do tego stopnia, że szczepionki przestaną nas przed nim chronić? M.in. o to spytaliśmy dr. Rafała Mostowego z Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego (MCB UJ).

Łukasz Wspaniały: Od kilku dni wzrasta liczba nowych przypadków. Czy jest to spowodowane ponownym otwarciem galerii handlowych, w których możemy robić zakupy od 1 lutego?

Dr Rafał Mostowy: Luzowanie obostrzeń i idące w górę zakażenia wydają się być ze sobą połączone. Warto spojrzeć na problem całościowo i zastanowić się, na ile te obostrzenia są rzeczywiste, a na ile pozostają na papierze. Wiele branż otworzyło się mimo zakazów z uwagi na trudną sytuację finansową. Nie wiemy, jak bardzo wpłynęło to na statystyki. Z drugiej strony mamy przedwiośnie, co wpływa na bardziej swobodne zachowania Polaków. Niektórzy, widząc spadającą liczbę zakażeń, mogli dojść do wniosku, że najgorsze mamy już za sobą. Pandemia jest z nami cały czas. Problem nie minął. Pamiętajmy, że nasze zachowania mają bezpośredni wpływ na przyrost zakażeń. Ciężko też na razie mówić o jakimkolwiek efekcie szczepionki, gdy mamy zaszczepione nieco ponad 7 proc. społeczeństwa.

Polskę obiegły zdjęcia z zakopiańskich Krupówek, na których w weekend 12-14 lutego bawiło się kilka tysięcy osób. Czy efekty tej zabawy, braku dystansu czy maseczek mogą być widoczne w statystykach zakażeń?

Trudno jednoznacznie przewidzieć, jak odbije się to w statystykach zachorowań. Dobrze, że w Polsce wreszcie ruszyły badania nad rozpowszechnieniem brytyjskiego szczepu i innych ewentualnych szczepów koronawirusa pod przewodnictwem prof. Krzysztofa Pyrcia z MCB UJ. Liczę, że dzięki temu będziemy mieli większą wiedzą na temat tego, jakie warianty wirusa o zwiększonej zakaźności występują w naszym kraju. W tym momencie nie jesteśmy w stanie rzetelnie powiedzieć, na ile mogą one potencjalnie przyczyniać się do wzrostu zakażeń. Te dane, którymi dysponujemy, nie są po prostu wystarczająco dobre, by to stwierdzić.

Z wypowiedzi medialnych prof. Krzysztofa Pyrcia wynika, że nawet 5 proc. chorych Polaków jest zakażonych brytyjskim szczepem wirusa. Jak precyzyjne są to dane? Czy błąd statystyczny jest mniej więcej taki sam jak w badaniach sondażowych?

Nie znam jeszcze szczegółów tych konkretnych badań, ale w genetycznym nadzorze epidemiologicznym taka jest dokładnie idea. Próbki zbierane są losowo jak w przypadku przedwyborczych sondaży. Staramy się wybrać jak najbardziej reprezentatywną grupę i wtedy jesteśmy w stanie dość dobrze oszacować częstość wariantów i mutacji.

Znów przytoczę wypowiedź ministra: "Nie chciałbym, aby Krupówki były początkiem trzeciej fali pandemii w Polsce". Gdyby słowa polityka sprawdziły się, grozi nam powtórka z jesieni?

Jest takie ryzyko i w mojej ocenie jest to realny problem. Przez kilka tygodni musimy być bardzo ostrożni. Od kilku dni wzrasta też liczba osób hospitalizowanych. Jeśli będziemy nieuważni, nie będziemy nosić maseczek i zachowywać bezpiecznego dystansu, epidemia może znów drastycznie przyspieszyć. Póki nie zaszczepimy wszystkich najbardziej narażonych, którzy mogą trafić do szpitala, liczba zakażeń będzie przekładać na liczbę osób bardzo chorych i ofiar śmiertelnych.

Reuters podał, że badanie przeprowadzone w Republice Południowej Afryki wskazuje na osłabioną o dwie trzecie skuteczność szczepionki Pfizera przeciw dominującemu w tym kraju wariantowi koronawirusa 501Y.V2. Dlaczego?

W zeszłym tygodniu opublikowano badania, w których mierzono skuteczność szczepionki Pfizera w neutralizowaniu przeciwciał przez nią wytworzonych. Rzeczywiście ta skuteczność była niższa. Trzeba jednak pamiętać, że neutralizacja wirusa przez przeciwciała nie jest dokładnym wyznacznikiem skuteczności szczepionki. Ostatnie badania nad szczepionką oksfordzką wykazały, że pomimo mniejszej zdolności w neutralizowaniu niektórych wariantów, nadal bardzo dobrze chroni przed chorobą powodowaną przez te warianty. Obecnie wszystkie szczepionki, które są dostępne, mocno ograniczają możliwość ciężkiego przebiegu COVID-19. A to jest naszym absolutnym priorytetem. Jeśli to osiągniemy, będziemy mogli zacząć starać się zmniejszać liczbę zakażeń. Trzeba przy tym pamiętać, że na tym etapie całkowite wyeliminowanie wirusa za pomocą szczepionek jest nierealne.

Jest ryzyko, że SARS-CoV-2 zmutuje do tego stopnia, że któraś ze szczepionek przestanie nas przed nim chronić?

Myślę, że takie ryzyko jest spore. Aczkolwiek trzeba pamiętać, że im szybciej zaszczepimy ludzkość na całym świecie i zredukujemy ilość wirusa, tym bardziej spowolnimy jego ewolucję. Dużo zależy od nas samych. SARS-CoV-2 nie zniknie i COVID-19 stanie się endemiczną chorobą zakaźną. Dobra wiadomość jest taka, że technologia mRNA pozwala na szybką aktualizację szczepionek. Jest bardzo prawdopodobne, że będziemy się na nią szczepić co jakiś czas, ale dzięki temu będziemy w stanie kontrolować sytuację.

W naszym kraju do tej pory wykonano niemal 3 mln szczepień, przy czym drugą dawkę przyjęło nieco ponad milion Polaków. Kolejka chętnych jest długa, bo z badań sondażowych wynika, że ponad 70 proc. respondentów zamierza się zaszczepić. Jak długo utrzyma się odporność wywołana szczepionką?

Dane, głównie od ozdrowieńców, pokazują, że te przeciwciała utrzymują się dość długo, u niektórych nawet do 8 miesięcy. Szczepionka wydaje się być bardziej immunogeniczna, tzn. mocniej stymuluje produkcję przeciwciał i zwiększa odporność na infekcję. Nie mamy jeszcze stuprocentowej wiedzy, na jaki okres czasu będzie skuteczna. To też zależy od ewolucji samego wirusa. Ale jak wspomniałem, mamy wszystkie narzędzia w rękach, by przejąć kontrolę na pandemią i powoli zacząć wracać do normalności.

Od najbliższej soboty niedozwolone będzie m.in. zasłanianie ust i nosa szalikami czy chustkami. To samo ma dotyczyć przyłbic. Słusznie?

Dobrze, że wreszcie będzie to ujednolicone. Widziałem na ulicy ludzi, którzy nosili przyłbice szerokości ust i zastanawiałem się, w jakim celu ją założyli. Chroni to jedynie przed mandatem. Inną kwestią pozostaje to, czy ludzie w ogóle będą nosić maseczki. Ostatnio mało kto to kontroluje. Może to być zatem kolejny martwy przepis. Jak ktoś jest nieodpowiedzialny i nie chce uważać, żadne przepisy nie pomogą.

Recommended
Uczone z UJ stypendystkami L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki
Uczone z UJ stypendystkami L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki
Duże zainteresowanie infrastrukturą badawczą w NCPS SOLARIS
Duże zainteresowanie infrastrukturą badawczą w NCPS SOLARIS
Eksperci: nie ma niemoralnych szczepionek
Eksperci: nie ma niemoralnych szczepionek
Uniwersytet Jagielloński uruchamia studia o regionie karpackim
Uniwersytet Jagielloński uruchamia studia o regionie karpackim

Web Content Display Web Content Display

Znajdziesz nas tutaj