Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Wiadomości

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Jagoda Khatri: przez Kraków do Indii

Jagoda Khatri: przez Kraków do Indii

Na Uniwersytet Jagielloński Jagodę Khatri przyciągnęła zwłaszcza możliwość studiowania rzadkiego kierunku, jakim jest buddologia. W trakcie studiów zaangażowała się w działalność naukową, m.in. biorąc aktywny udział w konferencjach. W 2014 roku odbyła podróż do Indii. Myśli o doktoracie i pracy naukowej.

 

Intrygujący kierunek

W moim przypadku ciekawość była jednym z motywów wyboru studiów

Pochodzę z Dolnego Śląska i naturalnym wyborem byłby dla mnie Uniwersytet Wrocławski. Planowałam tam pójść na dziennikarstwo sportowe, jako że interesuję się sportem i sama go amatorsko uprawiam. Ale później odkryłam, że na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego jest kierunek o nazwie buddologia, który mnie zaintrygował. W moim przypadku ciekawość była jednym z motywów wyboru studiów. Zaciekawił mnie również Kraków. Dla kogoś wychowanego na wsi, kto chodził do niewielkiego liceum, studiowanie w takim mieście było atrakcyjną opcją. Inną wynikającą z tego korzyścią było usamodzielnienie się w życiu. Miałam o rok starszego brata i zawsze chodziliśmy do tych samych szkół – on poszedł studiować do Wrocławia, a ja chciałam się usamodzielnić. Na Uniwersytet Wrocławski też się dostałam, ale wybrałam UJ.

Humanista musi mieć na siebie pomysł

Kiedy postanowiłam studiować buddologię, od samego początku otrzymywałam mnóstwo pytań typu „co to jest?", „co zamierzasz po tym robić?", itp. Na pewno nie każdy po buddologii będzie z zawodu buddologiem.  Jeśli chodzi o studia humanistyczne, to moim zdaniem cokolwiek się studiuje, trzeba się trochę wysilić, żeby znaleźć swoją drogę. Każdy musi mieć na siebie pomysł i konsekwentnie go realizować.

Okno na świat

Status studenta sam w sobie daje bardzo duże możliwości

W trakcie studiów licencjackich na specjalności buddologia zdobyłam wiele ciekawych informacji, które nieco zmieniły moje postrzeganie świata. Nie znaczy to, że zostałam buddystką, ale buddyzm można traktować na dwa sposoby – jako religię oraz filozofię. Na początku studiów byłam zafascynowana buddyzmem także jako religią, ale później moje osobiste poszukiwania poszły raczej w kierunku buddyzmu jako filozofii i stylu życia. Zresztą wiele osób rozpoczynających ten kierunek przeżywa taką fascynację i np. dziwi się, dlaczego w programie nie ma nauki medytacji – nie rozumieją, że buddologia to nie nauka buddyzmu, ale o buddyzmie.

Studia jako takie dały mi rozliczne możliwości, jak udział w konferencjach, aktywność w kole naukowym, które stanowi znakomitą platformę do różnego rodzaju działalności. Status studenta sam w sobie daje bardzo duże możliwości. Jeżeli ktoś ma jakikolwiek, choćby najdrobniejszy, pomysł na siebie, może to bardzo dobrze wykorzystać.

Podróże kształcą

W 2014 r. pojechałam do Indii. Przez dwa tygodnie przebywałam w Dharamsali z kilkuosobową grupą, która wzięła udział w spotkaniach z Karmapą – głową jednej z czterech głównych szkół buddyzmu tybetańskiego. Spędzaliśmy po kilka godzin dziennie na dyskusjach z Karmapą na temat problemów współczesnego świata. Wyjazd ten był dla mnie bezcenny pod względem zdobytej wiedzy i doświadczenia. Stanowił świetne podsumowanie tego, czego nauczyłam się na studiach, a także dał mi możliwość skonfrontowania zdobytej w ich trakcie teoretycznej wiedzy z rzeczywistą praktyką. Było to bardzo mocne przeżycie.

Wiedza z pierwszej ręki

Wiele zajęć na moich studiach, zwłaszcza tych bezpośrednio związanych z buddyzmem, było bardzo interesujących. Osoby je prowadzące potrafiły przekazać nam wiedzę bardzo rzadką i – w związku z odbytymi przez nie podróżami – pochodzącą z pierwszej ręki. Był to główny czynnik, który zmobilizował mnie do udziału w konferencjach i, ogólnie rzecz biorąc, działalności wykraczającej poza samo uczestnictwo w zajęciach.

Idąc tą drogą, dzięki udziałowi w konferencjach z serii Neo-Azja, organizowanych przez Instytut Bliskiego i Dalekiego Wschodu, zainteresowałam się tematem pisanej przeze mnie pracy magisterskiej, którym jest nacjonalizm buddyjski na Sri Lance. W dalszej perspektywie myślę o doktoracie i pracy naukowej.

 

Polecamy również
Piotr Gąsiorek: Krakus na Borneo
Katarzyna Hromek: Życie w równowadze
Anna Chrzanowska: W neurobiologii nie ma miejsca na nudę
Jan Sławiński: Życie jak w komiksie

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Znajdziesz nas tutaj