Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Wiadomości

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Bartosz Czauderna: Freestyle w życiu i na studiach

Bartosz Czauderna: Freestyle w życiu i na studiach

Bartek studiuje na piątym roku kierunku zarządzanie w sporcie na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ. W swoim życiu kieruje się zasadą: „Rób to, co kochasz". Choć brzmi to jak banalny frazes, to jego przykład pokazuje, że naprawdę da się go zrealizować w praktyce. Zapraszamy na kolejną odsłonę cyklu „Twarze UJ".

Uprawiam kajakarstwo freestylowe od 2007 roku. Startuję jako zawodnik Krakowskiego Klubu Kajakowego, reprezentant Polski. Idąc na studia, szukałem możliwości kontynuowania swojej pasji i dalszego trenowania. Ponieważ w Polsce brak jest odpowiednich warunków i infrastruktury, wiąże się to głównie z wyjazdami zagranicznymi.

Tricky-woo*

Zacząłem od studiów na AWF-ie. Po dwóch latach w miarę spokojnego studiowania (bez większych ekscesów) stwierdziłem, że warto byłoby jednak pomyśleć o dalszym rozwoju. W moim środowisku zaczęły krążyć opinie, że dobrym wyborem mogłoby być zarządzanie sportem na UJ. Ze względu na moje zainteresowanie promocją kajakarstwa (a także siebie) i marketingiem, postanowiłem się przekonać, czy uda mi się studiować na dwóch różnych uczelniach jednocześnie. Szybko okazało się, że słusznie wybrałem; byłem zachwycony swoimi nowymi studiami. Nie dość, że ich program bardzo dobrze pasował do moich zainteresowań, to wszyscy wykładowcy okazali się bardzo pomocni i wykazali wiele zrozumienia dla mojej sytuacji: studiowania dwóch kierunków przy jednoczesnym intensywnym treningu.

Promowanie

Udało mi się to, o czy marzyłem, idąc na studia: rozwijać się, a jednocześnie nie rezygnować ze swojej pasji

Po skończeniu pierwszego kierunku miałem możliwość większego skupienia się na drugim.  Zacząłem udzielać się w różnych kołach naukowych na UJ (na przykład w Kole Menedżerów Sportu), napisałem też artykuł naukowy. Dzięki dobrym wynikom w nauce dostałem stypendium, więc nie musiałem już tak bardzo przejmować się kwestiami finansowymi. Jak już wspomniałem, wykładowcy byli bardzo wyrozumiali i zawsze dawali mi możliwość zaliczania przedmiotów w dogodnym dla mnie momencie. Na wszystko był czas i wszystko zawsze grało. Udało mi się to, o czy marzyłem, idąc na studia: rozwijać się, a jednocześnie nie rezygnować ze swojej pasji.

Jeżeli tylko się chce, to UJ pozwala na rozwinięcie skrzydeł – w moim przypadku nawet do tego stopnia, że dość niespodziewanie zdecydowałem się wyjechać do Hiszpanii w ramach programu Erasmus. Zdałem tam eksternistycznie kilka przedmiotów i dzięki temu przez ostatni semestr piątego roku w ogóle nie miałem zajęć. Poza tym podobała mi się również tamtejsza formuła zajęć: musieliśmy dużo przeczytać na własną rękę, a ćwiczenia miały charakter praktyczny. Na zaliczenie jednego przedmiotu mieliśmy na przykład zaprojektować aplikację  turystyczną dla pewnej firmy, która współpracowała z uczelnią. Poważna praca nad rzeczywistym projektem dała mi bezcenne doświadczenie.

Bystrza

Biorę udział w międzyuczelnianym projekcie ePionier, skupiającym kilka największych polskich uczelni, w tym UJ. Jego program zakłada wsparcie dla młodych programistów, którzy pracują nad innowacyjnymi rozwiązaniami. Nasz projekt zakłada stworzenie platformy do wyszukiwania usług sportowych.

Poza tym są oczywiście wyjazdy i treningi. Kajakarstwo freestylowe różni się od górskiego/slalomowego tym, że w określonym czasie należy nie tyle zaliczyć pewne punkty kontrolne, co wykonać jak największą liczbę trików. Mamy, powiedzmy, około 35 różnych figur, a każda może mieć pięć dodatkowych bonusów za wysokość, za czystość wykonania i tak dalej. Jestem międzynarodowym sędzią w tej dziedzinie. Poza tym interesuję się też kajakarstwem ekstremalnym, czyli pływaniem krętymi górskimi strumieniami.

Na szerokie wody

Udało mi się przy okazji moich wypraw zwiedzić mnóstwo krajów: Anglię, USA, Kanadę, Niemcy, Francję, Portugalię, Kostarykę, Ugandę i wiele innych. Dzięki temu potrafię się posługiwać kilkoma językami: angielskim, hiszpańskim, niemieckim, szwedzkim, rosyjskim, czeskim, słowackim – oczywiście w różnym stopniu zaawansowania.

W Krakowie trenować można głównie na basenach. Należę do Krakowskiego Klubu Kajakarskiego, jestem tam zresztą opiekunem jednej z juniorskich grup kajakarskich. Jednak w Polsce nie ma odpowiedniej infrastruktury do tego sportu – mamy zaledwie trzy sztuczne tory rozsiane po całym kraju. Jest to o tyle ciekawe, że jeśli chodzi o kajakarstwo freestylowe, jesteśmy w pierwszej światowej dziesiątce. Oprócz tego wszystkiego zajmuję się popularyzacją kajakarstwa przez media społecznościowe i różnego rodzaju nagrania; generalnie wszystkim, czego trzeba użyć, aby wypromować sport nieolimpijski.

Zdjęcia: Michał Sobieraj-Jakubiec, Peter Brichta.

*Śródtytuły pochodzą z terminologii kajakarskiej.

Polecamy również
Piotr Gąsiorek: Krakus na Borneo
Katarzyna Hromek: Życie w równowadze
Anna Chrzanowska: W neurobiologii nie ma miejsca na nudę
Jan Sławiński: Życie jak w komiksie

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Znajdziesz nas tutaj