Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Wiadomości

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Jakub Krężel: Ściśle rzecz ujmując

Jakub Krężel: Ściśle rzecz ujmując

Kuba pochodzi z Gorlic. Do Krakowa przeniósł się jako nastolatek, tutaj był uczniem V Liceum Ogólnokształcącego im. Augusta Witkowskiego. Obecnie kończy drugi rok medycyny. Naukowo interesuje go patofizjologia, a wolny czas spędza dbając o kondycję i sylwetkę na siłowni.



Dlaczego medycyna?

Decyzję o takim kierunku studiów podjąłem bardzo wcześnie, już w gimnazjum, kiedy wygrałem konkurs z fizyki i udało mi się w nagrodę pojechać do ośrodka naukowo-badawczego CERN w Genewie. Ogromnie zafascynowałem się fizyką i byłem święcie przekonany, że będę uczęszczać do klasy matematyczno-fizycznej, aby potem podjąć studia w zakresie nauk ścisłych. Potem nastąpiło „zderzenie z rzeczywistością". Rozmawiałem na ten temat z rodzicami i sam się zastanawiałem, czy łatwo będzie mi znaleźć pracę jako fizykowi. Wtedy pomyślałem, że przecież medycyna też jest bardzo ciekawa, w czym utwierdzało mnie oglądanie seriali telewizyjnych o tematyce medycznej, które mnie ogromnie zaciekawiły.

Ostatecznie zdecydowałem się iść do klasy biologiczno-chemicznej. Najpierw uczyłem się w Gorlicach, a po roku przeniosłem się do klasy „biol-chem" w V LO w Krakowie. Wtedy wyklarowało się, o czym i tak wcześniej myślałem, że studia podejmę w Krakowie. W II klasie liceum trafiła się możliwość startu w olimpiadzie („Piątka" jest szkołą, która zachęca i przykłada dużą wagę do uczestnictwa swoich uczniów w olimpiadach). Wyszukałem Olimpiadę Wiedzy i Umiejętności Rolniczych. Wziąłem w niej udział i zająłem drugie miejsce w Polsce. W ten sposób, omijając zwykłą procedurę, ogrom nauki i stresu, udało mi się dostać na medycynę na UJ.

Ulubione przedmioty i zajęcia na studiach?

W zdobywaniu wiedzy wiele jeszcze przede mną, ale jestem raczej zainteresowany przedmiotami ścisłymi. Bardzo mnie ciekawi patofizjologia, która wymaga szczególnego sposobu rozumowania, czegoś więcej niż „kucia na pamięć". Podczas nauki tego przedmiotu poznajemy mechanizmy powstawania stanów chorobowych, które potrafią być równie interesujące, co skomplikowane.

Jestem zainteresowany przedmiotami ścisłymi. Bardzo mnie ciekawi patofizjologia, która wymaga szczególnego sposobu rozumowania, czegoś więcej niż „kucia na pamięć"

Wzór do naśladowania?

Nigdy nie zastanawiałem się nad tym, nie myślę w taki sposób. Myślę, że jestem raczej indywidualistą, nie podążam za wzorami. Wolę patrzeć na dobre cechy różnych ludzi i z tego wyciągać to co według mnie najlepsze.

Działalność w organizacjach

Działałem w IFMSA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Medycyny), gdzie byłem asystentem wiceprezydenta ds. marketingu oraz koordynatorem projektu Peer Support. Obecnie mniej działam, bo bardziej chce się skupić na studiowaniu. Planuję większą aktywność w przyszłości, bo przecież dopiero skończyłem drugi rok, a przede mną jeszcze co najmniej cztery lata studiów.

Co poza studiami?

Jedną z moich pasji jest siłownia, bardzo mi się to podoba – układanie własnej diety, przygotowywanie posiłków, zdrowy styl życia. Ćwiczę 5 razy w tygodniu, 2 godziny dziennie. Nie osiągnąłem jeszcze pięknej sylwetki, ale wkładam w ćwiczenia dużo pracy. Dzięki ćwiczeniom pozbyłem się lekkiej nadwagi.

Ulubione miejsce

Centrum Dydaktyczno-Konferencyjne UJ CM na ul. Łazarza. Tam się przeżywa jedne z najcięższych swoich chwil - egzaminy, kolokwia, ale jest to też miejsce spotkań i  miłych przeżyć, takich jak inauguracje roku akademickiego. Jest to punkt spotkań. Zazwyczaj to właśnie spod Centrum wyruszamy na studenckie imprezy w mieście.

Sesja fotograficzna odbyła się w laboratorium  Katedry Mikrobiologii UJ CM przy ul. Czystej 18.

Polecamy również
Piotr Gąsiorek: Krakus na Borneo
Katarzyna Hromek: Życie w równowadze
Anna Chrzanowska: W neurobiologii nie ma miejsca na nudę
Jan Sławiński: Życie jak w komiksie

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Znajdziesz nas tutaj