Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Wiadomości

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Grzegorz Tynor: Chemia medyczna ponad wszystko

Grzegorz Tynor: Chemia medyczna ponad wszystko

Grzegorz to kolejny bohater cyklu "Twarze UJ". Jest studentem I roku chemii medycznej, kierunku, który zadebiutował w ofercie dydaktycznej najstarszej polskiej uczelni w roku akademickim2015/2016. Studia te bazują na solidnych podstawach z zakresu chemii oraz dodatkowo obejmują wybrane zagadnienia z zakresu nauk biologicznych, medycznych i farmaceutycznych.

 

Grzegorz znalazł się na Uniwersytecie Jagiellońskim z kilku powodów. Najważniejszy były dla niego prestiż oraz wiekowa historia najstarszej polskiej uczelni. Ponadto kontynuuje rodzinne tradycje. Niebagatelny wpływ na jego zainteresowania miała babcia i ciocia, absolwentka chemii na UJ.

- Chemia ogólna jest dla mnie przedmiotem za bardzo ścisłym, stąd wybór padł na chemię medyczną. Liczę, że po ukończeniu tego kierunku łatwiej będę mógł znaleźć pracę w Krakowie. Limit przyjęć na te studia jest bowiem zdecydowanie mniejszy niż na innych uczelniach, a poziom kształcenia bardzo wysoki. Wydaje mi się również, że chemia medyczna daje więcej możliwości niż ogólna. Predysponuje bowiem do pracy w przemyśle farmaceutycznym, analizie medycznej czy pracy w innego typu laboratoriach, łącząc w sobie wszystko, co daje chemia i poszerzając jej idee o praktyczne zastosowanie chemii w medycynie. Ja sam mam nadzieję znaleźć pracę w laboratorium analitycznym lub, jeśli się uda, pozostanę na uczelni - przyznaje.

Chemia ogólna jest dla mnie przedmiotem za bardzo ścisłym, stąd wybór padł na chemię medyczną. Liczę, że po ukończeniu tego kierunku łatwiej będę mógł znaleźć pracę w Krakowie.

 

Jak mówi, pierwszy rok studiowania to obowiązkowy rdzeń wiedzy podstawowej składający się z bloku przedmiotów podstawowych, jak matematyka, fizyka, podstawy chemii, chemia analityczna czy chemia fizyczna. Szczególnie mile wspomina zajęcia z mikrobiologii i realizowanej w Collegium Medicum fizjologii. Grzegorz nie ukrywa, że przedmioty na drugim roku będą bardziej zbliżone do jego zainteresowań. Czekają go zajęcia z pogranicza biologii, chemii i farmacji, tj. chemia organiczna, biochemia medyczna, podstawy farmakologii, toksykologia, analiza biocząsteczek czy chemia leków.

- Pierwszy semestr to przede wszystkim podstawy chemii, które, moim zdaniem, miały wyrównać nasz poziom. Niezwykle interesujące i zarazem wymagające były zajęcia z chemii fizycznej i chemii analitycznej na drugim semestrze. Jedyne co sprawiło mi trudność, to wysoki poziom matematyki - mówi i przestrzega: - Jeżeli ktoś planuje studiować ten kierunek i nie ma opanowanego tego przedmiotu na poziomie rozszerzonym, będzie ciężko.

Grzegorz chętnie uczestniczy w wielu imprezach organizowanych przez uczelnię. Miło wspomina pokazy chemiczne, które odbywają się w Auditorium Maximum UJ w ramach Małopolskiej Nocy Naukowców i jednocześnie przyznaje, że jego marzeniem jest wzięcie udziału w ich realizacji w przyszłym roku. Za niezwykle wartościowe i ciekawe uważa również cykliczne spotkania "Przeżyliśmy Auschwitz" organizowane przez Koło Naukowe Historyków Studentów UJ oraz współorganizowany przez Uniwersytet Jagielloński „Tydzień Mózgu".

- Uniwersytet rzeczywiście pozwala studentom rozwijać pasje. Ale nie tylko im. Jako licealista uczęszczałem na wykłady otwarte dr. Marka Gołębia organizowane cyklicznie w każdą środę od września do czerwca przez Wydział Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej. Mimo że nie miałem rozszerzonej fizyki, wykładowca potrafił zarazić pasją do niej. Do dziś odwiedzam Obserwatorium UJ,o którym wspomniał na jednej ze swoich prelekcji -przyznaje.

Grzegorz od kilku lat amatorsko jeździ na deskorolce RipStic. Jak tylko ma okazję, zabiera deskę ze sobą. Zdarza się, że jeździ w wolnym czasie między zajęciami. Namawia wtedy znajomych ze studiów, by sami spróbowali. - To naprawdę świetna zabawa i doskonałe odstresowanie na przykład po kolokwium. Zazwyczaj jednak nie znajduję wielu chętnych. Może odstraszają te dwa kółka - mówi z uśmiechem.

Naszego bohatera interesuje również historia Krakowa. Uwielbia spacerować po ulicach starego miasta, obcować z historią. Swoje zainteresowania historyczne łączy z pasją do architektury. Przyznaje, że Kraków stwarza mu idealne warunki, by ją rozwijać.

- Miasto było świadkiem wielkich wydarzeń, a teraz my jesteśmy jego częścią. Kraków jest na swój sposób wyjątkowy w skali Europy. Znajdują się w nim średniowieczne kościoły, renesansowy zamek, barokowe pałace, forty Twierdzy Kraków, schrony z czasów II wojny w środku miasta czy socrealistyczna Nowa Huta. Nie sposób się tu nudzić - kończy z dumą.

Polecamy również
Piotr Gąsiorek: Krakus na Borneo
Katarzyna Hromek: Życie w równowadze
Anna Chrzanowska: W neurobiologii nie ma miejsca na nudę
Jan Sławiński: Życie jak w komiksie

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Znajdziesz nas tutaj