Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Wiadomości

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Debata "Rektorzy o przyszłości"

Debata "Rektorzy o przyszłości"

Czworo rektorów krakowskich uczelni, profesorowie: Jacek Popiel (Uniwersytet Jagielloński), Jerzy Lis (Akademia Górniczo-Hutnicza), Stanisław Mazur (Uniwersytet Ekonomiczny) oraz Dorota Segda (Akademia Sztuk Teatralnych) spotkało się on- line, aby porozmawiać o tym, jakie bariery systemowe hamują dzisiaj rozwój polskich uniwersytetów jako generatorów kreatywności i innowacyjności oraz jakie zmiany w funkcjonowaniu szkół wyższych wymusi przedłużająca się pandemia COVID.

Dyskusja odbyła się w przeddzień otwarcia Międzynarodowego Kongresu Ekonomii Wartości (Open Eyes Economy Summit) - dorocznego szczytu ruchu intelektualnego i społecznego, który szerzy i realizuje nowe, otwarte spojrzenie na ekonomię.

- Teoria kapitału kreatywnego Richarda Floridy, jego „3T” – technologia, talent, tolerancja, prowadzi do wniosku, iż rozwój gospodarczy napędzany jest w znacznym stopniu przez skupiska ludzi kreatywnych, którzy wybierają miejsca różnorodne, tolerancyjne i otwarte na nowe idee. Jądrami kreatywności są uniwersytety – mówił współprowadzący spotkanie prof. Jacek Purchla.

- Ralf Dahrendorf wskazał z kolei trzy niezbędne cechy nowoczesnego systemu wyższej edukacji, które wzmacniają rozwój społeczny i tworzą wartość. Są to wg tego niemiecko-brytyjskiego socjologa: dostępność dla każdego, kto chce studiować; zróżnicowanie, które zaspokaja różne potrzeby – od badań podstawowych do ich praktycznych zastosowań, od wykształcenia ogólnego po kształcenie ustawiczne oraz innowacyjność wykraczająca poza otaczający świat biznesu i lokalnych wspólnot. Dahrendorf podkreślał w wydanej 20 lat temu książce, że po roku 1989 kraje Europy postkomunistycznej nie zdołały rozwinąć, żadnego z tych elementów.  Było to jednak przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. Jakie bariery systemowe hamują dzisiaj rozwój polskich uniwersytetów? - kontynuował moderator otwierając debatę.

Prof. Jacek Popiel, rektor UJ, wskazał na dwie przeszkody, które wynikały ze struktury uczelni i efektów zmian wprowadzanych w systemie szkolnictwa w ostatnich latach.

- Podstawowym problemem w Uniwersytecie Jagiellońskim było rozproszenie badań. Na UJ prowadzone są głównie badania podstawowe, badania eksperymentalne i teoretyczne , których efekty, wdrożenie w różne sfery gospodarki czy życia społeczno-politycznego, widać dopiero po pewnym czasie. Rozproszenie było skutkiem rozdrobnienia uniwersytetu na poszczególne wydziały, a także  jednostki pozawydziałowe. Wprowadzana od półtora roku reforma szkolnictwa wyższego nakazuje myśleć kategoriami dyscyplin naukowych, czyli nie patrzeć, w której części uniwersytetu  prowadzone są badania, ale przykładać uwagę do tego, na ile te badania wpływają na ocenę jednostki. Te zasady zaczynają się sprawdzać - powiedział prof. Popiel.

Rektor UJ wymienił działające przy UJ Małopolskie Centrum Biotechnologii oraz Jagiellońskie Centrum Rozwoju Leków (JCET) – jednostki pozawydziałowe, które najszybciej zmierzają do innowacyjności, do przełożenia teorii na praktykę.

Drugim elementem, który według rektora UJ stanowi przeszkodę w kreatywności, jest ciągłe reformowanie polskiej nauki i szkolnictwa, podczas gdy stabilność funkcjonowania jednostek badawczych jest podstawą ich rozwoju.

Prof. Dorota Segda zwróciła uwagę, że filarem kreatywności jest tolerancja. Uczelnia i Polska jest dla każdego. Według rektor AST, polska szkoła nie przygotowuje młodych ludzi do życia oraz „zatłukła w nich umiejętność samodzielnego myślenia”.

Rektor AGH prof. Jerzy Lis podkreślił, że główną rolą uczelni jest kształcenie osobowości. Zauważył, że polskie uczelnie nie są przygotowane do bycia innowacyjnymi, charakteryzuje je rozdrobniony potencjał badawczy, który słabo reaguje na potrzeby otoczenia oraz brak procesów motywacyjnych. Poza tym system finansowania jest nadal  zachowawczy i konserwuje złe postawy.

- Część barier tłumiących kreatywność i innowacyjność tkwi w obrębach uczelni – powiedział rektor UEK prof. Stanisław Mazur. Wymienił on trzy blokady: tożsamościową (polskie uczelnie nadal próbują dopiero znaleźć pomysł na siebie), interpretacyjną (porównujemy się  do uniwersytetów, które świetnie rozpoznają zmiany społeczne), menadżerską (jakość zarządzania uczelniami jest lepsza niż przed laty, ale wciąż istnieją w tym zakresie mankamenty).

Bariery znajdujące się poza uczelniami to: niestabilność, zmienność i  brak ciągłości prawa, finansowanie oraz pojawiające się sygnały o naruszeniu neutralności polityki naukowej państwa. Jej brak zabije kreatywność i obniży wartość społeczną nauki.

Drugi z prowadzących debatę - Przemysław Powalacz, prezes zarządu, Geberit Polska oraz współzałożyciel Stowarzyszenia im. Stanisława Wyspiańskiego zapytał rektorów o to, jakie zmiany w funkcjonowaniu uczelni, wymusi koronawirus.

Prof. Mazur wskazał, że w Europie wiele osób rezygnuje ze studiów, ponieważ uważają, że lepszą wiedzę uzyskają pracując w korporacjach. Dodał, że efektem nauczania zdalnego może być większa demokratyzacja kształcenia.

- Aby polskie uczelnie odnalazły się w rzeczywistości po pandemii  muszą zwiększyć aktywność w sferze badawczej, wychwytywać trendy, współtworzyć nowe pomysły. Muszą stać się laboratoriami idei - stwierdził rektor UEK.

Prof. Popiel zauważył, że pandemia wywołała poważny problem wspólnotowy - ani pracownicy, ani studenci nie byli przygotowani na tak długi okres pracy i nauki poza uczelnią. Zamarła działalność studencka,  a obawa o własne zdrowie zabija możliwość wspólnej pracy.

Poproszony o konkluzję, rektor UJ stwierdził: - Polskie uczelnie są zdolne do gry z otoczeniem, natomiast otoczenie, szczególnie polityczne nie zawsze jest zdolne do gry z uczelniami. Oddziaływanie uczelni powinno przede wszystkim polegać na inspirowaniu i ostrzeganiu rządzących o tym, co może być zagrożeniem. Prawnicy z UJ wielokrotnie ostrzegali, czym może grozić destabilizacja systemu prawnego, uniwersyteccy uczeni ostrzegali o zagrożeniach w sferze służby zdrowia, sygnalizowali o niewystarczającej liczbie kształconych medyków. Kazimierz Wielki tworząc Akademię Krakowską był  przekonany o tym, że ludzie mądrzy są potrzebni rządzącym, by służyć radą w rozwiązywaniu problemów. Uczelnie mają cały czas coś do powiedzenia, od polityków zależy, co z wiedzą i doświadczeniem uczonych zrobią.

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Znajdziesz nas tutaj