Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Wiadomości

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Jaka przyszłość czeka Puszczę Białowieską? Debata ekspertów na UJ

Jaka przyszłość czeka Puszczę Białowieską? Debata ekspertów na UJ

- Puszcza jest jednym z nielicznych przykładów ekosystemu, który zachował się w stanie podobnym do naturalnego. Chroniona na odpowiednio dużym obszarze przetrwa różnego rodzaje zaburzenia i fluktuacje - przekonywał podczas debaty "Puszcza Białowieska - czy to też Twój problem?" prof. January Weiner z Instytutu Nauk o Środowisku UJ. Spotkanie, zorganizowane przez Koło Przyrodników Studentów UJ, odbyło się w ubiegły poniedziałek w Auditorium Maximum UJ.

Pomysł na zorganizowanie debaty był odpowiedzią na wydarzenia z ostatnich miesięcy dotyczących sposobu eksploatowania Puszczy Białowieskiej. Ministerstwo Środowiska chce radykalnie zwiększyć wyrąb, w tym w ponad 100-letnich drzewostanach i rezerwatach. Urzędnicy swoje plany uzasadniają gradacją kornika. Negatywnie o tych pomysłach wypowiedziała się m.in. Rada Białowieskiego Parku Narodowego, Państwowa Rada Ochrony Przyrody, Komitet Ochrony Przyrody PAN oraz liczne organizacje pozarządowe. "W przypadku zatwierdzenia przez ministra zmian w aneksie do Planu Urządzania Lasu, puszcza może zostać nieodwracalnie zniszczona i zmieniona w plantację drzew, a Polacy utracą swoje wielowiekowe dziedzictwo narodowe" - napisali w oświadczeniu ekolodzy z Greenpeace Polska, Fundacji Greenmind, WWF Polska oraz Fundacji Dzika Polska.

Zdaniem prof. Januarego Weinera w puszczy źle się dzieje od kilkudziesięciu lat, a obecny minister środowiska nie ma monopolu na bulwersowanie opinii publicznej. Nie zaprzecza też, że na tym terenie występuje gradacja kornika i obumierają świerki.

- Poziom tego, co potrzebne obecnie do dyskusji na temat Puszczy Białowieskiej jest elementarnie podręcznikowy. Nie trzeba się sięgać do zaawansowanych nowych publikacji. Nauka może wyjaśnić niezbędną wielkość chronionego obszaru. Ilość gatunków, jaki może utrzymać się na danym terenie, zależy od jego powierzchni. Ta zależność jest tym silniejsza, im bardziej izolowane są te obszary - przekonywał prof. J. Weiner.

W dalszej części swojego wykładu przypomniał, że nie ma już na Ziemi warunków do tego, by natura mogła utrzymać się w takim stanie, w jakim była zanim człowiek zmienił oblicze naszej planety. Jak mówił, nie istnieje definicja parku narodowego, który ma za zadanie chronić dziewiczą przyrodę pozostawioną samą sobie. Zdecydowana większość z nich objęta jest jedynie ochroną częściową i sztucznie gospodarowana. Jako przykład podał koszenie łąk nad Biebrzą i w Pieninach.

- Czy nie mają racji ci, którzy argumentują, że Puszcza Białowieska powinna być zarządzana i utrzymywana w porządnym stanie, jak wiele parków na całym świecie? Tu mamy sytuację wyjątkową. Puszcza jest jednym z nielicznych przykładów ekosystemu, który zachował się w stanie podobnym do naturalnego. Chroniona na odpowiednio dużym obszarze przetrwa różnego rodzaje zaburzenia i fluktuacje. Sądzę, że wszyscy zaangażowani w tę debatę zgodziliby się z tą argumentacją, że to możliwe. Tylko czy my tego chcemy - zastanawiał się badacz z Instytutu Nauk o Środowisku UJ i dodał:

- Jeśli ten obszar będzie zbyt mały, to rzeczywiście ten las może ucierpieć. Niestety społeczeństwo ignoruje tę socjologiczną warstwę przy problemie ochrony przyrody. W ostatniej kampanii wyborczej ten problem był całkowicie pominięty.

Kolejnym prelegentem był prof. Jerzy Szwagrzyk, dyrektor Instytutu Ekologii i Hodowli Lasu Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie, który wygłosił wykład Puszcza Białowieska: Czym była, czym jest. Czym ma być w przyszłości?. Przypomniał w nim, że puszcza była już gospodarowana od końca XVIII wieku, ale nigdy w swojej historii nie podlegała eksploatacji ukierunkowanej na produkcję i pozyskiwanie drewna, dzięki czemu różni się od pozostałych lasów.

- Dzisiejsza puszcza, która dawniej była zarządzana jednolicie, została poćwiartowana. Jej polska część ma niezwykle skomplikowaną strukturę. Oprócz parku narodowego mamy liczne rezerwaty, które zajmują mniej więcej taką samą powierzchnię. Trudno jest gospodarować w czymś takim. W tym upatruję zarzewie aktualnych konfliktów - mówił prof. Jerzy Szwagrzyk.

Jego zdaniem w całym tym sporze nie ma ludzi, którzy chcą puszczę zniszczyć. Każdy chce, by była ona w jak najlepszym stanie, ale zupełnie inaczej to sobie wyobraża. Kluczową rolę powinna odgrywać edukacja, ponieważ w Polsce funkcjonuje powszechna niewiedza w tym temacie.

- Wielu ludzi widząc powalone drzewa jest przekonanych, że trzeba je usunąć, bo natura sobie z nimi nie poradzi. To jak ze zwierzęciem hodowlanym, które bez należytej opieki zginie. Dla fauny zdrowe drzewa są zupełnie bez znaczenia. Istotne są te chore z mnóstwem kryjówek i środowisk. Jeżeli mielibyśmy tylko zdrowe drzewa, to mamy do czynienia z chorym ekosystemem. Dlatego tak ważne jest uświadomienie społeczeństwa w tej kwestii. Dopóki tego nie osiągniemy, to dyskusja, jak ulepszyć puszczę, będzie się toczyć - podkreślił prelegent z UR i kontynuował:

- Tutaj nauka nie jest w stanie pewnych rzeczy przełamać, ale edukacja już tak. Uważam, że docelowo cała puszcza powinna być objęta parkiem narodowym. Trzeba szukać dróg, by ten teren miał jednego gospodarza, bo w przeciwnym razie ten konflikt będzie się cały czas tlił albo wybuchał z mniejszą czy większą siłą.

Po wygłoszeniu referatów odbyła się dyskusja z udziałem publiczności. Głos zabrał m.in. Adam Wajrak, przyrodnik i dziennikarz "Gazety Wyborczej", którzy przekonywał, że puszcza powinna pozostać nienaruszona, gdyż na tym polega charakter prawdziwego lasu, a etap rozkładu i śmierci jest naturalną częścią tego ekosystemu.

- Dziś kulturowo wyparliśmy śmierć z naszej przestrzeni publicznej. Gdy wchodzimy do lasu, w którym jest ona na każdym kroku, czujemy się nieswojo. Moim zdaniem ostrość konfliktu o Puszczę Białowieską polega na tym, że szczególnie w ciągu ostatniego 25-lecia wyrosła silna grupa społeczna, która chce korzystać z dzikiego lasu i mieć do niego prawo. Takich miejsc nie mamy zbyt wiele. Większość tego typu kompleksów leśnych jest zagospodarowana lub zamknięta w parkach narodowych. Lasy Państwowe nie rozumieją, że poza myśliwymi i grzybiarzami pojawili się nowi odbiorcy - argumentował Adam Wajrak.

Puszcza Białowieska to ostatni las pierwotny na Niżu Europejskim. Transgraniczny Obiekt Światowego Dziedzictwa otrzymał nazwę Białowieża Forest. Obejmuje powierzchnię ok. 141 tys. ha terenów po stronie polskiej i białoruskiej, a całkowita powierzchnia włączając w to strefę buforową wynosi ponad 308 tys. ha. Poza obszarem Białowieskiego Parku Narodowego puszczą administrują trzy nadleśnictwa Lasów Państwowych: Białowieża, Browsk i Hajnówka. Park obejmuje jedną szóstą jej powierzchni.

Polecamy również
Forum polsko-koreańskie na Uniwersytecie Jagiellońskim
UJ liderem rankingu reputacji polskich uczelni wyższych
Nowe studia na Uniwersytecie Jagiellońskim
W Collegium Maius UJ otwarto wystawę zdjęć Antoniego Pawlikowskiego oraz Franciszka Kleina

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Znajdziesz nas tutaj