Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Wiadomości

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Konrad Abramczuk: Pasjonat archeologii Kraju Kwitnącej Wiśni

Konrad Abramczuk: Pasjonat archeologii Kraju Kwitnącej Wiśni

Konrad Abramczuk, student V roku archeologii na Uniwersytecie Jagiellońskim, nieprzypadkowo kształci się na najstarszej uczelni w kraju. Jak przyznaje, od niepamiętnych czasów słyszał, że to najlepsza szkoła wyższa w Polsce. Ponadto na wybór dalszej drogi życiowej po maturze wpłynęła niechęć do rozłąki z swoim rodzinnym miastem.

Początkowo studiował równolegle na Uniwersytecie Pedagogicznym i Uniwersytecie Jagiellońskim. Szybko uznał, że archeologia będzie dla niego najwłaściwszym wyborem. Z perspektywy kilku lat nie żałuje tej decyzji.

- Na studiach miałem możliwość poznania wielu znakomitych naukowców, którzy wnieśli do światowej archeologii swoją wiedzę. Obecny dyrektor Instytutu Archeologii prof. Krzysztof Ciałowicz prowadzi badania w egipskim Tell el-Farcha, a dr hab. Jarosław Źrałka na stanowisku kultury Majów w położonym w północno-wschodniej Gwatemali Nakum. Z kolei mój promotor wykładał na renomowanych uniwersytetach w Belgii, Francji i Stanach Zjednoczonych. Niewątpliwie każdy z nich potrafi zaciekawić swoją naukową pasją studentów - mówi Konrad Abramczuk i dodaje:

- Podczas studiów brałem udział w czterech miesięcznych projektach wykopaliskowych. To warunek konieczny do zaliczenia roku. Badałem cmentarzysko mamutów przy obecnej ul. Hofmana, wirydarz w klasztorze oo. Dominikanów, średniowieczne fundamenty Starej Synagogi na Kazimierzu, a także Jaskinię Ciemną na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego, w której poszukiwaliśmy szczątków neandertalczyka. Udało nam się odkryć narzędzia pochodzące z tego okresu, kości niestety nie. Praca na każdym z tych stanowisk była niezwykle interesująca i wiele wniosła do mojej wiedzy.

Podczas studiów badałem cmentarzysko mamutów przy obecnej ul. Hofmana, wirydarz w klasztorze oo. Dominikanów, średniowieczne fundamenty Starej Synagogi na Kazimierzu, a także Jaskinię Ciemną na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego, w której poszukiwaliśmy szczątków neandertalczyka

Obecnie Konrad Abramczuk pisze pracę magisterską na temat japońskich kurhanów z okresu pomiędzy III a VII w.n.e. Jak przyznaje, są one nietypowe na skalę światową, ponieważ przypominają kształtem dziurkę od klucza. Otaczane były jedną lub dwoma fosami. Chowano w nich wysokich rangą urzędników i wpływowych ludzi. Wewnątrz grobowców umieszczano lustra, zbroje, miecze, groty strzał, przedmioty codziennego użytku, narzędzia rolnicze, ozdoby i ceramikę. Odkryto ich ponad 10 tys. Opiekunem naukowym pracy jest prof. Jan Kozłowski, a promotorem pomocniczym dr hab. Jarosław Źrałka.

Tematyka pracy magisterskiej jest bezpośrednio związana z pasją Konrada Abramczuka - archeologią Japonii. Nieśmiało mówi, że jest jedyną osobą w Polsce, która zajmuje się tą problematyką. Wybitną znawczynią tematu była zmarła w 2003 roku prof. Jolanta Tubielewicz z Uniwersytetu Warszawskiego. Dziś żaden z rodzimych naukowców nie kontynuuje jej badań na szerszą skalę.

- Jestem na III roku japonistyki na Wydziale Filologicznym, co niewątpliwie pomaga mi rozwijać swoje zainteresowania. Dzięki nauce języka japońskiego mam możliwość czytania książek w oryginale. Nie zawsze jeszcze jestem w stanie wszystko zrozumieć, dlatego czasami muszę posiłkować się słownikami lub pomocą innych ludzi. Takich osób na Uniwersytecie Jagiellońskim nie brakuje. Staram się jak najbardziej wnikliwie poznawać tę kulturę - przyznaje.

Konrad Abramczuk swoje pasje naukowe rozwija również w organizacjach studenckich. Od 2015 roku jest przewodniczącym Koła Naukowego Studentów Archeologii UJ. Prężnie działa też w Kole Naukowym Japonistów UJ. Swoim doświadczeniem dzieli się w redakcji studenckiego pisma „Menhir". Pracuje w komisji, która ocenia nadesłane prace.

Po obronie pracy magisterskiej zamierza kontynuować naukę na studiach doktoranckich w Instytucie Archeologii UJ, który mieści się w Collegium Minus. To obok Collegium Maius, Collegium Novum i Collegium Witkowskiego jeden z jego ulubionych uniwersyteckich gmachów. - Te budynki nie dość, że mają niezwykłą wartość historyczną, wprowadzają w klimat wiekowego uniwersytetu. Zawsze fascynowała mnie architektura Oxfordu czy Cambridge, która nawiązuje do uczelni z czasów średniowiecza - mówi Konrad Abramczuk.

Prywatnie gra na skrzypcach. Przygodę z tym instrumentem rozpoczął w liceum. Najchętniej słucha muzyki filmowej i klasycznej. Lubi skomplikowane gry planszowe jak „Horror w Arkham" czy „Szogun". Często sięga po powieści fantasy Andrzeja Sapkowskiego, J. R. R. Tolkiena i Terry'ego Pratchetta oraz mangi.

Polecamy również
Piotr Gąsiorek: Krakus na Borneo
Katarzyna Hromek: Życie w równowadze
Anna Chrzanowska: W neurobiologii nie ma miejsca na nudę
Jan Sławiński: Życie jak w komiksie

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Znajdziesz nas tutaj