Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Wiadomości

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Co nas czeka po wejściu w życie umowy CETA? Eksperci debatują w UJ

Co nas czeka po wejściu w życie umowy CETA? Eksperci debatują w UJ

Całościowe Gospodarcze i Handlowe Porozumienie (Comprehensive Economic and Trade Agreement - CETA) pomiędzy Unią Europejską a Kanadą ma zostać podpisane jeszcze w październiku. Przed wejściem w życie dokument musi zostać zatwierdzony przez Parlament Europejski oraz rządy państw członkowskich UE. Umowa wzbudza wiele obaw. Ich rozwianiu lub też uwypukleniu zagrożeń miała służyć zorganizowana przez Uniwersytet Jagielloński i portal Interia debata ekspercka, która odbyła się 13 października w Collegium Novum UJ.

W spotkaniu zatytułowanym "CETA. Kto zyska? Kto straci?" głos zabrali: Wojciech Sudoł (Ministerstwo Rozwoju), dr Adam Kirpsza (Instytut Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ), dr Tomasz Soroka (Instytut Amerykanistyki i Studiów Polonijnych UJ), Rafał Górski (Instytut Spraw Obywatelskich), Grzegorz Filipek (Nowoczesna) oraz Mateusz Trzeciak (Partia Razem). Dyskusję prowadził Michał Michalak z serwisu Interia Fakty.

Liczącą prawie 1600 stron CETA to umowa o wolnym handlu, która przewiduje zniesienie niemal wszystkich ceł i barier pozataryfowych oraz liberalizację handlu usługami między Unią Europejską a Kanadą. Zawiera także mechanizm ICS, czyli system sądów ds. inwestycji, na mocy którego koncerny mogą pozywać rządy państw za regulacje, które uznają za krzywdzące.

Przedstawiciel Ministerstwa Rozwoju stwierdził, że według przeprowadzonych analiz umowa spełnia polskie oczekiwania oraz przyniesie korzyści polskiej gospodarce. To stwierdzenie zdziwiło Rafała Górskiego z Instytutu Spraw Obywatelskich, który zauważył, że mimo starań, nie udało mu się dotrzeć do żadnych analiz na ten temat. Podkreślił niedostępność opracowań rządowych przedstawiających ewentualne zyski i koszty związane z wejściem w życie tej umowy. Wytknął brak konsultacji społecznych i odcięcie obywateli od informacji na temat CETA.

Dr Adam Kirpsza zauważył, że trudno ocenić jakie będą skutki podpisania umowy CETA, gdyż rzetelne analizy będą mogły zostać przeprowadzone, dopiero gdy zacznie obowiązywać. Problem z oceną wiąże się też z tym, ze w każdym kraju efekty porozumienia mogą być inne. Podkreślił jednak, że wg badań umowy bilateralne i inwestycyjne nie generują napływu kapitału do kraju, nie istnieje taka statystyczna korelacja.

Grzegorz Filipek z partii Nowoczesna jest przekonany, ze CETA przyniesie nam korzyści. Zauważył, że już teraz mamy sporą nadwyżkę handlową w obrotach z Kanadą. Eksportujemy tam towary za 1,8 mld dolarów rocznie, a importujemy prawie cztery razy mniej. Wejście w życie umowy CETA otworzy przed polskimi eksporterami szansę na dodatkowy rozwój.

Reprezentujący partię Razem Mateusz Trzeciak zarzucał rządzącym, ze umowa była negocjowana w tajemnicy, a ponadto opiera się ona na ogromnej ilości aktów prawnych, z których część także jest niejawna. Przeciętny obywatel nie ma zatem możliwości jej oceny. Godzi to zatem w możliwość demokratycznego  kształtowania polityki. Według niego umowa dba jedynie o interesy wielkich korporacji i może stanowić też boczną furtkę do korzystania z CETA przez koncerny z USA, które korzystając z umowy o wolnym handlu między Kanadą i Stanami Zjednoczonymi, posiadają swoje kanadyjskie filie.

Dr Kirpsza stwierdził, że większość międzynarodowych umów tworzonych jest tajemnicy, bo tego wymagają negocjacje. Zauważył, że CETA składa się z dwóch komponentów. Część handlowa może przynieść korzyści - liberalizacja ceł na 90% towarów oraz wzajemne uznawanie kwalifikacji pociągnie za sobą wzrost zatrudnienia, a interesy rolników zabezpieczone będą wprowadzeniem kwot w handlu towarami. Natomiast drugi komponent, inwestycyjny nic nie wniesie, ani nie zmieni w dotychczasowych warunkach.

CETA wzbudza dużo emocji poprzez zapisy dotyczące postępowań arbitrażowych, które sprawiają, że rządy państw mogą być pozwane przez korporacje z pominięciem wymiaru sprawiedliwości. Według dr. Kirpszy w obecnych zapisach i tak poczyniono krok do przodu w ochronie państwa przed inwestorami, ponieważ mechanizm ICS, czyli system sądów ds. inwestycji, jest zdecydowanie lepszy niż znane z innych umów trybunały arbitrażowe, działające w oparciu  klauzulę  ISDS (investor-state dispute settlement).

Rafał Górski podkreślił, że zamiana trybunałów na sądy inwestycyjne nie dokonała się sama z siebie. Jest owocem ogromnego wysiłku organizacji społecznych, które wymusiły te zmiany. Brak zaufania obywateli do porozumień takich jak CETA czy TIPP bierze się według niego także stąd, że obserwują coś, co można nazwać mechanizmem obrotowych drzwi - wysocy urzędnicy UE po zakończeniu kariery, zatrudnienie znajdują w korporacjach, które najbardziej korzystają z wprowadzonych przez nich umów.

Poniżej zamieszczono zapis wideo całej debaty.

Zobacz galerię zdjęć
Polecamy również
Poezja rozmawia z filozofią - konferencja poświęcona Adamowi Zagajewskiemu
Poezja rozmawia z filozofią - konferencja poświęcona Adamowi Zagajewskiemu
Walne zgromadzenie przedstawicieli sieci Coimbra Group
Walne zgromadzenie przedstawicieli sieci Coimbra Group
Promocja książki Haliny Zwolskiej "Uczniowie Szkoły Głównej Koronnej 1780-1795"
Promocja książki Haliny Zwolskiej "Uczniowie Szkoły Głównej Koronnej 1780-1795"
Wszystkie strony ekologii. Eco Kongres na Uniwersytecie Jagiellońskim
Wszystkie strony ekologii. Eco Kongres na Uniwersytecie Jagiellońskim

Widok zawartości stron Widok zawartości stron