Ten szablon przeznaczony jest tylko dla dedykowanego motywu

Ten szablon przeznaczony jest tylko dla dedykowanej skórki UJ 2015!

Odnowienie doktoratu prof. Jerzego Wyrozumskiego

29 października 2013 roku w auli Collegium Maius odbyło się uroczyste posiedzenie Senatu Uniwersytetu Jagiellońskiego z okazji odnowienia doktoratu po pięćdziesięciu latach profesora Jerzego Wyrozumskiego, historyka, znawcy czasów średniowiecza i dziejów Krakowa. Z wnioskiem wystąpili profesorowie z Instytutu Historii. Po poparciu go przez Radę Wydziału Historycznego UJ, stosowną uchwałę podjął, na posiedzeniu 27 lutego br., Senat UJ.

- Piękna pogoda wpisuje się w dzisiejszą uroczystość. Odnawiamy doktorat człowieka, którego cechuje wyjątkowa kultura osobista. Uniwersytet silny jest 650-letnią tradycją, ale najsilniejszy jest osobowościami. To one kreują jego potęgę - powiedział JM Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, prof. dr hab. med. Wojciech Nowak.

Sylwetkę Jubilata przedstawił prof. dr hab. Krzysztof Ożóg, dyrektor Archiwum UJ i uczeń prof. J. Wyrozumskiego.

- Średniowieczni przyrównywali uczonych do gwiazd trwających na wieki, których blask jaśnieje na firmamencie, zaś wiedza opromienia cały świat. Podkreślali przy tym, że to właśnie od uczonych zależy przyszłość świata i dobro ludzi. W kontekście tej średniowiecznej, jakże nam bliskiej refleksji spójrzmy na osobę profesora Jerzego Wyrozumskiego - powiedział w laudacji prof. Krzysztof Ożóg.

Profesor Jerzy Wyrozumski pół wieku temu obronił pracę Tkactwo małopolskie w wiekach średnich i został doktorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Z nim związał całą swoją karierę naukową, habilitował się w 1968 r., profesorem nadzwyczajnym został w 1981 r., a zwyczajnym w 1993 r.

- Jego droga do Krakowa wiodła z odległej Trembowli w czasach powojennej zawieruchy i repatriacji, gdy musiał wraz z bliskimi opuścić rodzinną Trembowlę i szukać nowego miejsca w Ojczyźnie. W 1950 r. rozpoczął studia historyczne w Uniwersytecie Jagiellońskim pod kierunkiem znakomitych uczonych z Ludwikiem Piotrowiczem, Janem Dąbrowskim i Romanem Grodeckim na czele. Jego naukowym mistrzem został Roman Grodecki, jeden ze współtwórców krakowskiej szkoły historycznej, wybitny uczony o bardzo rozległych horyzontach intelektualnych i świetnym piórze - mówił profesor Krzysztof Ożóg.

W dalszej części swojego wystąpienia przypomniał, że prof. J. Wyrozumski wykształcił całe pokolenie krakowskich mediewistów, inspirując ich do pracy badawczej na bardzo wysokim poziomie. Podkreślił, że nie tylko dokonania naukowe i pedagogiczne wpływają na szczególną pozycję Profesora, który nigdy nie szczędził czasu, serca i sił Uniwersytetowi jako zastępca dyrektora Instytutu Historii, dziekan Wydziału Historyczno-Filozoficznego i prorektor ds. ogólnych. Ponadto z ogromnym zaangażowaniem włączył się w dzieło odbudowy Polskiej Akademii Umiejętności, pełniąc nieprzerwanie od 1994 r. funkcję jej Sekretarza Generalnego. Prof. Jerzy Wyrozumski do dziś uczestniczy także w pracach szeregu ważnych instytucji życia naukowego. Na uwagę zasługuje ponad 30-letnie kierowanie Towarzystwem Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, a także wieloletnia działalność w Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie. Wielokrotnie był nagradzany i odznaczany za swoją działalność i naukową twórczość, m.in. Komandorią Orderu św. Sylwestra, i srebrnym medalem Cracoviae Merenti. Jest doktorem honoris causa kilku polskich i zagranicznych uniwersytetów.

Z kolei bohater wtorkowej uroczystości mówił, że studia rozpoczął w okresie największego ideologicznego naporu na uczelnie. Wspomniał, że kiedy w 1953 r. po śmierci Józefa Stalina władze zarządziły ogólnopolską żałobę, zajęcia rozpoczynały się od minuty ciszy.

- Jedna z naszych koleżanek wybuchła śmiechem. Śmiech jest zaraźliwy, więc wybuchła cała grupa, w której było zresztą dwóch kolegów partyjnych. Struchlał prowadzący, struchleli wszyscy. Czekaliśmy konsekwencji. Nie było jednak żadnych. Nikt nie doniósł, nikt nigdy o zajściu nie mówił - powiedział.

Prof. Jerzy Wyrozumski przypomniał także, że już na drugim roku studiów zdecydował, że zajmie się średniowieczem. Temat doktoratu Tkactwo Małopolski w późnym średniowieczu dziś wydaje się co najmniej dziwny, ale wówczas panowała wręcz moda na historię gospodarczą.

- Mój temat doktorski, choć nigdy nie był wprost przydatny w mojej pracy uniwersyteckiej, dał mi jednak możliwość bardzo płodnych naukowo kwerend w licznych archiwach i dotarcia do źródeł, do których nigdy bym nie dotarł - powiedział. Dodał, że nie uważa, by kilka lat, jakie poświęcił na przygotowanie rozprawy, były czasem straconym, bo poznał należycie arkana warsztatu historyka, a także filozofię średniowieczną.

Data publikacji: 30.10.2013
Osoba publikująca: Łukasz Wspaniały